Nikogo chyba nie trzeba przekonywać o tym, że dzieci lubią przebywać na placach zabaw. Chociaż słowo „lubią” słabo oddaje tę radość, dynamikę zabaw i żywiołowość, jakie są udziałem tego typu miejsc. Z drugiej strony jest to też miejsce, przy którym dorośli mogą usiąść na ławce i, nie tracąc swojej pociechy z oczu, porozmawiać z innymi osobami albo po prostu posiedzieć w ramach „słodkiego leniuchowania”.

Zanim powstaną pierwsze place zabaw w planowanym na Górkach Czechowskich parku, możemy je sobie wyobrazić. Pomagają nam w tym wizualizacje przygotowane przez dr. Piotra Szkołuta. Zaproponowany model placu zabaw wykorzystuje naturalne ukształtowanie terenu, przez co wielofunkcyjne urządzenia zabawowe zyskują na atrakcyjności. Między trawiastymi pagórkami można pobawić się w chowanego czy po prostu z nich sturlać, a zimą zjechać na sankach. Wszystkie elementy nawiązywałyby do natury nie tylko wykonaniem, ale też kształtem, jak konstrukcja inspirowana kształtem szyszki. Dzieci, które lubią ćwiczyć zmysł równowagi, mogłyby korzystać z popularnych w ostatnich latach bezpiecznych torów przeszkód z poziomymi drabinkami, linkami czy pajęczynami.

Usytuowanie placu zabaw w pobliżu ścieżki rowerowej czy biegowej to dodatkowy atut takiego miejsca. Dzięki temu wyjście na plac zabaw można połączyć z przejażdżką rowerową lub treningiem i ewentualnym piknikiem na pobliskiej łące. Wspomniany sposób spędzenia wolnego czasu może być powtarzany w nieskończoność i nie wymaga dodatkowych wydatków, a sprawia wiele przyjemności całej rodzinie.