W rozmowach o Górkach Czechowskich często pojawia się stwierdzenie, że niezbędna jest czynna ochrona przyrody. Za specjalistami powtarzają to mieszkańcy Lublina. Część osób wie, na czym taka ochrona polega, część tylko się tego domyśla.

Ochrona przyrody to podejmowanie działań (tzw. ochrona czynna) mających na celu utrzymanie w niezmienionym lub optymalnym stanie krajobrazu i środowiska przyrodniczego. To także podejście odwrotne – wstrzymywanie się od ingerencji, jeżeli nie jest ona niezbędna (tzw. ochrona bierna). W przypadku Górek Czechowskich przyrodnicy wskazują, że potrzebna jest ochrona czynna, aby ocalić m.in. murawy kserotermiczne (suche, nasłonecznione miejsca z unikalną roślinnością), motyla czerwończyka nieparka czy małego gryzonia – chomika europejskiego. Na czym może polegać ochrona czynna tych gatunków na terenie Lublina?

Przede wszystkim na terenie dawnego poligonu na Górkach Czechowskich należy zapobiec ubożeniu ekosystemu. Proces ten spowodowany jest zagarnianiem kolejnych obszarów przez nawłoć. Jest to roślina z gatunku astrowatych, która w nasz rejon geograficzny została sprowadzona przez człowieka, najprawdopodobniej w sposób niezamierzony. Chociaż łany kwitnącej nawłoci wyglądają uroczo, są zabójcze dla pozostałej roślinności, ponieważ odcinają jej źródło światła i utrudniają rozwój mniejszych i delikatniejszych gatunków. W efekcie owady i zwierzęta, które żywią się rodzimymi roślinami, tracą źródło pokarmowe i przenoszą się w zupełnie inne rejony albo grozi im całkowite wyginięcie na danym terenie. Same nie poradzą sobie z nawłocią, więc tu niezbędna jest ludzka pomoc – w koszeniu i plewieniu.

Oprócz zapobiegania ubożeniu w ochronie czynnej ważne jest działanie mające na celu wspomaganie gatunków rodzimych, jeżeli tracą one warunki odpowiednie do życia. Przykładowo chomik europejski jest zwierzęciem wędrownym i jeżeli na danym terenie nie znajdzie odpowiedniego pożywienia, przeniesie się gdzie indziej. Jak można mu pomóc oprócz uświadomienia mieszkańców Lublina, że nie powinni spacerować w pobliżu nor tego gryzonia? Przede wszystkim go nakarmić, ale w sposób najbardziej naturalny – wystarczy zasiać odpowiednie zboża, aby chomik mógł je sobie magazynować.

To tylko przykłady, ponieważ roślin i zwierząt na terenie dawnego poligonu jest wiele i każde zasługuje na odpowiednią opiekę. Specjaliści też są tutaj zgodni – należy stworzyć miejsce, które zachowa obecne walory i nie dopuści do ich utraty. Możemy włączyć się w tę ochronę, głosując za powstaniem parku naturalistycznego.